Włosy kręcone, czyli włosy wysokoprowate. DOKŁADNA CHARAKTERYSTYKA


Cześć Kochani!

Ogólny post o porowatości włosów już był. Przyszła pora na opisanie każdej porowatości z osobna. Dzisiaj pod lupkę idą włosy wysokoporowate, czyli te, które najczęściej towarzyszą nam - Kręconowłosym. Będzie to post zbiorczy, gdy coś mi się przypomni, uzupełnię informacje. :) Zapraszam! :)

www.pexels.com




Włosy wysokoporowate, często są też nazywane zaniedbanymi. Dlaczego? Przez ich ogólny stan i wygląd! Są szorstkie, kruche, matowe, suche, sztywne, często się puszą, a końcówki rozdwajają się. Ich kondycja jest bardzo słaba. Zabiegi fryzjerskie - farbowanie, jak i prostowanie lub suszenie ich w wysokiej temperaturze znacznie pogarszają ich stan. Niestety nas kręconowłosych natura obdarowała w głównej mierze właśnie taką porowatością.

Warto jednak wspomnieć, że nasze, kręcone włosy NIE SĄ ZANIEDBANE! Nie zyskały wysokiej porowatości w skutek zabiegów fryzjerskich czy innych czynników. Takie są i już! :) O wysokiej porowatości tych zaniedbanych włosów możemy mówić, gdy te są regularnie rozjaśniane, farbowane i poddawane innym zabiegom fryzjerskich.

Włosy wysokoprowate - bardzo odchylone łuski.


Łuski włosów wysokoporowatych są bardzo mocno odchylone od kory włosa. Sprzyja to ich niszczeniu oraz puszeniu się. Wodę, oleje jak i substancje odżywcze chłoną jak gąbka. Jeżeli Wasze włosy schną w zaskakująco szybkim tempie, najprawdopodobniej macie do czynienia z wysoką porowatością. Przy takim rodzaju włosów bardzo ważne jest ich nawilżenie oraz natłuszczenie. Przy odpowiedniej pielęgnacji możemy "zaleczyć" wysoką porowatość lub nawet zejść do średniej porowatości włosów! Wszystko jednak wymaga dużo czasu, cierpliwości i dobrze dobranej pielęgnacji.

Dobrze chłoną  kwasy wielonienasycone z grupy omega – 3 i omega – 6, czyli oleje o dużych cząsteczkach, na przykład takie jak:  winogronowy, słonecznikowy, lniany, z nasion czarnuszki, kukurydziany, z awokado, jojoba i inne. Nie lubią olei nasyconych np. oleju kokosowego lub masła Shea. Kochają emolienty, proteiny i humektanty!

Dobrą metodą mycia włosów wysokoprowatych jest metoda OMO (ODŻYWKA-MYCIE-ODŻYWKA tutaj MASKA), o której już nie raz pisałam. Według mnie jest to idealna metoda mycia kręconych włosów! Post TUTAJ.

Czego nie lubią włosy wysokoporowate? 

Z całą pewnością:

♦ wysokiej temperatury, prostowania oraz suszenia gorącym nawiewem;
♦ zabiegów fryzjerskich tj. farbowanie i rozjaśnianie; 
♦ metalowych spinek, wsuwek i gumek z takimi wstawkami;
♦ chlorowanej i słonej wody;
♦ alkoholi i często też protein; 
♦ szarpania podczas rozczesywania;
♦ kwaśnego pH;
♦ środków powierzchniowo - czynnych (szampony "rypacze");
♦ kokosa i masła Shea;

Co lubią włosy wysokoporowate? 

Przede wszystkim cierpliwość i delikatność! Poza tym:

♦ umiarkowaną pielęgnację, zachowaną równowagę PEH (post TUTAJ);
♦ regularne podcinanie;
♦ regularne olejowanie (najlepiej na mokro), natłuszczanie;
humektanty i emolienty;
♦ silikony (najlepiej łatwo zmywalne);
♦ bardzo często uwielbiają aloes;
 
TUTAJ znajdziecie spis olei dla włosów wysokoporowatych. Moje uwielbiają olej słonecznikowy! :)

Kto z Was ma wysokopory i jak sobie z nimi radzicie? Powyższe informacje choć troszkę się pokrywają? Piszcie! :)

Buziaki :*

Bądź na bieżąco z postami:

https://www.bloglovin.com/blogs/curlyclaudie-swiadoma-pielegnacja-kreconych-19171391
http://www.facebook.com/curlyclaudie
http://www.instagram.com/curlyclaudie
 

Dobre i złe ALKOHOLE w składach kosmetyków



Cześć Kochani!

Przed Wami kolejny post z serii "wiedza". Dzisiaj rozpiszę się troszkę na temat alkoholi w składach  naszych kosmetyków. Wiedziałyście, że nie wszystkie alkohole są złe? Jeżeli nie, ten post jest specjalnie dla Was. 

Jak już wiecie, w składach kosmetyków znajdziemy dużo różności. Tych dobrych i tych złych. Jakimi więc są alkohole? 

Alkohol, samo słowo wydaje się być odstraszające. Jak to, alkohol w kosmetykach?! Jednak nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Dobre alkohole również istnieją! 


źródło: www.pexels.com



ZŁE ALKOHOLE

 
Czyli alkohole krótkołańcuchowe - są uznawane za te "złe". Powodują, że nasze włosy są przesuszone, szorstkie, matowe i spuszone. Złe alkohole są odpowiedzialne za rozchylanie łuski włosa, po to, aby wejść w jego głąb. Wydawałoby się, że to dobrze. Niestety, nie dla Naszych kręconych włosów - tych suchych z natury. 

Jeżeli zły alkohol znajduje się wysoko w składzie (pierwsze, drugie, trzecie miejsce), znaczy to, że jego stężenie jest wysokie i nie nadaje się do stosowania na dłuższą metę. Przy pierwszych użyciach efekt może być super! Jednak z czasem zaczniecie mieć na głowie jedną, wielką, suchą szopę. 


Alcohol denat. / SD alcohol / SD alcohol-40 - inaczej po prostu denaturat czy etanol. Jest najbardziej szkodliwy - może wysuszać, podrażniać i powodować alergię. 


Alcohol / Ethanol / Ethyl alcohol - czysty alkohol, etanol. Często jednak nie wiadomo o jaki dokładnie alkohol tutaj chodzi. Ten może wysuszać i podrażniać. W niskim stężeniu i w towarzystwie substancji nawilżających może być dobrze tolerowany. 


Isopropyl alcohol - konserwant, rozpuszczalnik, może wysuszać, uczulać i podrażniać skórę głowy.


Benzyl alcohol - nie wysusza, może jednak podrażniać i uczulać.

Pierwsze dwa alkohole należałoby wyeliminować. Jeżeli mowa o pozostałych, jest to kwestia indywidualna każdego z Was. Na niektóre loczki mogą działać źle, na niektóre dobrze. U siebie nie zauważyłam nic niepokojącego podczas ich stosowania. Warto z nich zrezygnować, jeżeli zauważyliście pogorszenie się stanu włosów oraz jeżeli posiadacie suche, zniszczone lub cienkie włosy. 

Aby zniwelować działanie szkodliwych alkoholi powinno się używanie sporej ilości emolientów podczas pielęgnacji.

UWAGA! Powyższe alkohole znajdujące się w składach wcierek są jak najbardziej dopuszczalne. Dzięki nim składniki aktywne mają szansę dostać się w głąb skóry głowy. Należy jednak zaobserwować, czy podane alkohole nie podrażniły Waszej skóry głowy.



DOBRE ALKOHOLE


Alkohole tłuszczowe, alkohole długołańcuchowe. Wywodzą się z tłuszczów, czyli są rodzajem emolientów/natłuszczaczy. Uważane są za "dobre", ponieważ nie podrażniają, zmiękczają, nawilżają i wygładzają włosy. Pomagają zatrzymać wodę wewnątrz włosa i ułatwiają rozczesywanie. Działają również jako emulgatory
Występują na początku składu w szamponach, odżywkach, maskach i stylizatorach.


Cetyl alcohol - tłusty emolient, zmiękcza, działa nawilżająco, wygładzająco, nie pozwala na odparowanie wody z włosa (warstwa filmotwórcza);


Stearyl Alcohol - emulgator, tworzy na włosach warstwę filmotwóczą, działa jak Cetyl Alcohol;


Isostearyl Alcohol - natłuszcza, wygładza, zmiękcza;


Lauryl Alcohol - powstaje z olejku kokosowego, chroni przed promieniowaniem UV;


Oleyl, Decyl, Mirystyl i Palm Alcohol - natłuszczają, wygładzają i zmiękczają włosy;


Cetearyl Alcohol - chroni włos przed utratą wilgoci, zmiękcza, sprawia, że włosy są elastyczne;

Dobre wpływ na włosy mają alkohole dwu- i wielowodorotlenowe. Zatrzymują wodę we włosie, dzięki czemu zapobiegają ich wysuszeniu się. Do takich zaliczamy:


Gliceryna - nawilża, zatrzymuję wodę; w "suche" dni może powodować puszenie się włosów;


Sorbitol - również nawilża, działa przeciwbakteryjnie oraz reguluje wydzielanie się sebum. 


Propylene glycol - humektant, zatrzymuję wodę, ułatwia transport składników aktywnych w głąb naskórka;


Uf! Chyba wyczerpałam temat :) Mam nadzieję, że teraz będziecie już dobrze rozróżniać zawartość alkoholi w składach. Miłego dnia! :) 

źródło: kosmopedia.pl ; mfairhaircare.blogspot.com;



.

Silikony w składach kosmetyków - używać czy nie?


Cześć Kochani!



Nadszedł czas na kolejny post z serii "wiedza". Dla niektórych może okazać się nudny, ale jak ważny przy świadomej pielęgnacji włosów! W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Wam kwestię silikonów, która dość często jest kwestią sporną.

Zapraszam! :)





Zdania co do stosowania silikonów przy pielęgnacji kręconych włosów są sporne. Jedni uważają, że należy je kategorycznie wyrzucić z włosowej diety, inni odwrotnie. Za chwilkę sami zobaczycie i zdecydujecie co z tym zrobić :) 


Co to są silikony? 


Silikon to produkt bezwonny i przeźroczysty. Zbudowany jest z kwarców i krzemów organicznych.


Jak działają silikony? 


Silikony mają za zadanie nadać włosom suchym i zniszczonym efekt pięknych, gładkich, zdyscyplinowanych włosów. Niestety jest to tylko złudne wrażenie, ponieważ silikony jedynie "oblepiają" włosy. Efekt uzyskamy na chwilę, do ponownego umycia włosów.


Wady silikonów:


♦ warstwy "kleju" na włosach obciążają je. Z zewnątrz wyglądają na odżywione i nawilżone, jednak w środku są suche, przez co mogą łatwo się łamać;

♦ niektóre silikony możemy zmyć tylko silnymi detergentami (SLS/SLES - POST), za czym idzie, jeżeli tego nie zrobimy, a użyjemy jedynie łagodnego szamponu, warstwa silikonowa nadbuduje się na naszych włosach. Przez to żadne substancje aktywne nie będą miały szansy dostać się w ich głąb.

♦ silikony nie pielęgnują, nie odżywiają oraz nie regenerują włosów! Dają złudne wrażenie zdrowych włosów;
♦ nabudowana warstwa silikonów obciąża włosy;



Zalety silikonów: 


♦ Silikonowa warstwa ochrania nasze włosy przed urazami mechanicznymi (suszenie/prostowanie);

♦ Silikony warto stosować na końcówki włosów, w celu zabezpieczenia ich przed rozdwajaniem;
 
♦ zabezpieczają włosy przed utratą wody;
 
♦ zabezpieczają przed promieniowaniem uVa i uV ; 

♦ przy włosach suchych i zniszczonych, uzyskamy efekt zadbanych zdrowych włosów, jednak zdrowsze niestety nie będą. 


Jak rozpoznać silikony? 


Nazwy silikonów kończą się na:

♦ - siloxane;
♦ - silanol;
♦ - silicone;
♦ - methicone;


Podział silikonów.


Silikony nierozpuszczalne w wodzie, czyli te najsilniejsze. Najlepiej ich unikać - do ich zmycia niezbędny będzie szampon z silnym detergentem (SLS/SLES):


Simethicone;
Trimethicone;
Trimethylsiloxyysilicates;
Trimethylsilylamodumethic;

Warto ograniczyć ich ilość w pielęgnacji włosów.


Silikony nierozpuszczalne w wodzie - łatwe do usunięcia przy pomocy łagodnego szamponu


Amodimethicone;
Dimethicone;
Dimethiconol;
Disiloxane;
Beheonoxy dimethicone;
Phenyl trimethicone;
Silicone Quaternium - 18;

  




 Silikony rozpuszczalne w wodzie - bardzo łatwe do zmycia za pomocą wody.

Dimethicone copolyol;
Lauryl methicone copolyol;
Hydrolyzed wheat protein;
hydroxypropyl
polysiloxane;
♦ oraz silikony z PEG w nazwie (im większa cyfra przy "PEG" tym lepiej zmywalny składnik)









Silikony lotne - odparowują z włosów po czasie;
 
cyclomethicone;
cyclopentasiloxane;
cyclotetrasiloxane;
cyclohexasiloxane;
octamethyl;
cyclotetrasiloxane;



W przypadku włosów wysokoporowatych zdarza się, że nie odparowują całkiem. Warto wtedy pamiętać o myciu oczyszczającym raz na ok. 1,5 -2 tygodnia.

źródło: www.wizaz.pl

Jak używać silikonów? 


Ważne jest, aby starać się unikać kosmetyków z silikonami nierozpuszczalnymi w wodzie, do których zmycia potrzebujemy szamponów z SLS/SLES.

Pamiętajmy też, że jeżeli stosujemy silikony, raz na ok. 2 tygodnie należy wykonać mycie oczyszczające w celu zmycia silikonowej warstwy. 


Polecam stosowanie olejków na zabezpieczenie końcówek włosów. Tym bardziej zimową porą.


Silikony możemy śmiało stosować. Pamiętajmy jednak, żeby stosować je z głową :) Wybierajmy te łagodne, zmywalne delikatnymi  szamponami lub samą wodą. Unikajmy ich w szamponach, szukajmy w maskach i stylizatorach! :) Warto używać ich jako ostatnie w pielęgnacji, w celu ochrony włosa i domknięcia jego łusek.

Silikony są idealną ochroną podczas pielęgnacji włosów zimą. Zabezpieczają włosy przed utratą wody, a także przed tarciem i uszkodzeniami mechanicznymi.

Unikajcie stosowania silikonów na skórę głowy! Może to spowodować zanieczyszczenie i zaczopowanie mieszków włosowych, co prowadzi do wzmożonego wypadania włosów. UNIKAJCIE ICH W SZAMPONACH!


Jakie jest moje podejście do silikonów? 

Osobiście z silikonów nie zrezygnowałam. Uważam, że są potrzebne w pielęgnacji włosów. Świetnie zabezpieczają włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi, a także przed rozdwajaniem się końcówek i niszczeniu włosów. W swojej pielęgnacji, silikony stosuję z maskach, stylizatorach oraz olejkach. Nie narzekam na obciążenie włosów, wręcz przeciwnie. Są odpowiednio dociążone! :)


Mam nadzieję, że teraz kwestia silikonów jest dla Was oczywista i będziecie wiedzieli jak ich używać! :) 

Są tutaj loczki, które nie używają w ogóle silikonów? :) Jak sprawdza się u Was taka pielęgnacja?


Buziaki!


źródło: forum www.wizaz.pl/ mfairhaircare.blogspot.com

Bądź na bieżąco z postami. Zapraszam!
http://www.facebook.com/curlyclaudiehttp://www.instagram.com/curlyclaudie

Równowaga PEH, czyli klucz do pięknych włosów


Witajcie kochani!

Dzisiaj opowiem Wam o rzeczy istotnej, która ma ogromny wpływ na wygląd naszych włosów. Na początku włosomaniaczej drogi warto się z tym zapoznać, aby rozszyfrować, czego w danej chwili potrzebują nasze włosy i dostosować do nich odpowiednią pielęgnację. Czytajcie uważnie, a na pewno wszystko będzie dla Was jasne. Zapraszam!




Większość z Was na pewno nieraz spotkała się już z określeniem równowaga PEH, niczym nowym Was nie zaskoczę. Na szczęście włosomaniaczek z chwili na chwilę przybywa, więc post na pewno komuś się przyda :)

Wyróżniamy trzy grupy substancji, których potrzebują nasze włosy. PEH - czyli proteiny, emolienty, humektanty.



Proteiny - są to białka i aminokwasy, mają za zadanie odbudować włos, uelastycznić go, są budulcem włosów. Najczęściej są to proteiny mleka, jedwabiu i keratyna.

Proteiny (w składzie - "hydrolized", "protein"):

hydrolized silk (jedwab);
hydrolized keratin (keratyna);
hydrolized wheat protein ( proteiny pszenicy);
hydrolized soy protein (proteiny sojowe);
hydrolized elastin )elastyna);
hydrolized milk protein (proteiny mleczne);

Aminokwasy w składzie:

Arginine;
L-Cysteine;
Glutamic Acid;
Lysine;
Glycine;


Brak protein: włosy słabe, łamliwe.

Nadmiar protein (przeproteinowanie - nadbudowanie na włosie): włosy wyglądają jak przesuszone, są bardzo sztywne i szorstkie.

Każdy włos zareaguje inaczej, ale z własnego doświadczenia użycie protein polecam raz na 2 tygodnie.


Przykłady masek proteinowych:

Biovax Keratyna i Jedwab;
Kallos Keratin;
Kallos Milk;
Kallos Latte;


 

Emolienty - substancje natłuszczające, mają za zadanie natłuścić, wygładzić i zmiękczyć łuski włosa. Zapobiegają utracie wody z włosa, dlatego warto je stosować wraz z humektantami. Zastosowane w odpowiedniej ilości dociążają włosy i zapobiegają ich puszeniu się. Nadają włosom zdrowy wygląd.

Emolienty w składzie:

Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol (alkohole tłuszczowe);
wszelakie oleje ("-oil") i masła ("-butter");
woski;
Isopropyl Palmitate, Isopropyl Myristate;
♦ a nawet silikony: Dimethicone, Dimethiconol, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, z PEG na początku i inne (post o silikonach wkrótce-zrobię edit);

Z emolientami we włosowej diecie ciężko jest przesadzić. Jeżeli chodzi o oleje, należy pamiętać, że powinno się je dobierać do porowatości włosów (post o porowatości TU). Źle dobrane oleje spowodują efekt odwrotny do zamierzonego.


Brak emolientów: włosy zniszczone, suche, napuszone.

Nadmiar emolientów: włosy przeciążone, tłuste, oklapnięte.


Przykłady masek emolientowych:

Kallos Multivitamin;
Kallos Omega;
Kallos Banana;
Biovax Opuntia Oil & Mango (emolientowo-nawilżająca);
Alterra Aloes i Granat (emolientowo-nawilżająca)



Humektanty - nawilżacze, wiążą wodę we włosie. Dzięki nim włosy są miękkie i wyglądają zdrowo. Aby w nim pozostały, należy je stosować w obecności emolientów. Należy uważać z ich z ilością, ponieważ łatwo jest włosy przenawilżyć, a wtedy na głowie zrobi nam się stóg siana!

miód;
gliceryna;
panthenol;
siemię lniane (linum usitatissimum);
aloes (aloe vera, aloe juice, aloe extract);
mocznik (urea);
kwas hiaulronowy (hyaluronic acid);


Brak humektantów: włosy suche, słabe, nienawilżone.

Nadmiar humektantów: puszenie się włosów (najczęściej przy wysokich temperaturach, lato-słońce, zima-ogrzewanie), oklapnięte włosy.


Przykłady masek humektantowych;

Kallos Aloe;
NaturalVital Aloes i Jałowiec;
Kallos Honey;



Tutaj pojawia się pytanie... JAK? Odpowiedź jest prosta. Eksperymenty i obserwacje. Ciężko powiedzieć czy np. wyglądające sucho włosy są efektem przenawilżenia czy przeproteinowania. Każdy włos reaguje inaczej, czego innego potrzebuje, jedną substancje lubi mniej, drugą bardziej, więc nie ma konkretnej sugestii jak sobie z tym poradzić. Eksperymenty, eksperymenty i jeszcze raz eksperymenty! Same musicie dojść do tego, czego potrzebują Wasze kręciołki! 

We włosowej diecie ważne jest, aby zrównoważyć pielęgnację tak, aby każdy składnik PEH, był dostarczony w odpowiedniej ilości. Ta dieta musi być zrównoważona, aby włosy były piękne, lśniące i w dobrym stanie. Podobnie jest ze zwykłą dietą spożywczą!
Poniżej krótka ściągawka. :)

♦ włosy łamliwe i matowe – brak humektantów;
♦ włosy "strączkowate", układające się w strąki, wyglądają jak mokre – za dużo humektantów;
♦ włosy słabe, śliskie  – za mało protein;
♦ włosy suche, sztywne, wyglądające na zniszczone – oznaka przeproteinowania;
♦ włosy zniszczone, lekkie, napuszone, elektryzują się – brak emolientów;
♦ włosy tłuste, bez objętości – za dużo emolientów;


Jeżeli nie wiecie od czego i jak zacząć, zaleca się oczyszczenie włosów szamponem z silnymi detergentami i stosować każdy składnik PEH po kolei. To chyba najprostsza opcja, aby w jakiś sposób dotrzeć do włosów i zauważyć ewentualną poprawę. Sama zaczynałam w ten sposób, aż w końcu nauczyłam się dobierać odpowiednie składniki do włosowej pielęgnacji :) .

Warto również zapoznać się z punktem rosy (wkrótce post), dzięki temu mniej więcej będziecie wiedziały, czego z PEH stosować przy danym myciu.


Odgadnąć potrzeby naszych włosów, jest dość ciężko. Loki z natury są trudne. Dlatego potrzeba mnóstwo czasu, jeszcze więcej cierpliwości i przede wszystkim ogrom chęci i motywacji! Gwarantuję, że wtedy bardzo szybko dojdziecie, do tego, co lubią Wasze włosy i staniecie się szczęśliwymi posiadaczkami pięknych, zdrowych kręconych włosów! :)

Jeżeli macie problemy z dostosowaniem pielęgnacji odpowiedniej dla swoich włosów, zapraszam do kontaktu! Razem coś zdziałamy :)

Myślę, że wyczerpałam temat i przedstawiłam Wam równowagę PEH krótko i dostatecznie jasno. Nie jest to trudny temat, jednak należy go odpowiednio ugryźć, a wszystko będzie jasne. Wtedy będziemy prawie w domu z pielęgnacją kręconych włosów! :)


Pozdrawiam!



Chcesz być na bieżąco z postami? Zapraszam! 
CurlyClaudie na FacebookuCurlyClaudie na Instagramie

źródło: mfairhaircare.blogspot.com / wizaz.pl

Porowatość włosów, jak ją określić?




Cześć kochane!

Dzisiaj będzie naukowo i ciekawie! Postaram się opowiedzieć o tym krótko, zwięźle i na temat! :)




Zanim rozpoczniecie świadomą pielęgnację włosów, warto byłoby je poznać i co nieco się o nich dowiedzieć. Określenie porowatości włosów jest bardzo ważnym aspektem, który pomoże Wam przy układaniu planów pielęgnacyjnych. Do każdego rodzaju włosów, należy dobrać odpowiednią pielęgnację oraz kosmetyki. Określenie porowatości włosów, najlepiej jest wykonać pod mikroskopem, jednak kto z nas posiada go w domu? Na szczęście możemy zrobić to w nieco łatwiejszy sposób. Poniżej kilka informacji :)

U nas - kręconowłosych - najczęściej "znajdziemy" włosy wysoko- lub średnioporowate.








NISKOPOROWATE

Włosy z natury zdrowe, błyszczące i gładkie. Rzadko się puszą, nie elektryzują się. Mają ciasno ułożone łuski włosa. Ten rodzaj jest bardzo odporny na uszkodzenia oraz stylizację. Włosy często nie układają się najlepiej. Mają również problemy z chłonięciem wody. Włosy niskoporowate nie wymagają bogatej pielęgnacji. Przeciwnie, należy ją ograniczyć. Ten rodzaj włosów bardzo łatwo i szybko jest obciążyć, przez co stracą swój zdrowy wygląd, blask i sprężystość. Dlatego wszystko z głową! :)

Dobrze chłoną kwasy nasycone, czyli oleje o małych cząsteczkach, na przykład takie jak: olej kokosowy, arachidowy, palmowy, babassu, masło shea i inne. Łatwo jest je obciążyć, dlatego przede wszystkim należy uważać z silikonami.









WYSOKOPOROWATE

Włosy wysokoporowate są przeciwieństwem włosów niskoporowatych. Taki rodzaj można sobie "wyhodować" na skutek nie właściwej pielęgnacji lub zabiegami fryzjerskimi. U kręconowłosych jest to naturalna porowatość. Z taką się rodzimy!

Włosy wysokoporwate mają nieregularnie rozmieszczoną łuskę, która znacznie odstaje od kory włosa. Ten rodzaj możemy nazwać "wrażliwymi". Często i bardzo łatwo ulegają zniszczeniu. Wszystkie substancje odżywcze, jak i wodę, chłoną jak gąbka. Ich wadą jest bardzo słaba kondycja, suchość, czy łamliwość. Bardzo często się puszą, są zniszczone. Źle reagują na zmiany temperatury i wilgotność powietrza. Przy tym rodzaju włosów, bardzo ważna jest ich pielęgnacja, ponieważ jeżeli o nie nie zadbamy staną się matowe, szorstkie w dotyku, bardziej spuszone i bez wyrazu. A tego nie chcemy!

Dobrze chłoną  kwasy wielonienasycone z grupy omega – 3 i omega – 6, czyli oleje o dużych cząsteczkach, na przykład takie jak:  winogronowy, słonecznikowy, lniany, z nasion czarnuszki, kukurydziany, z awokado, jojoba i inne. Kochają emolienty, proteiny i humektanty!








ŚREDNIOPOROWATE


Najczęściej spotykana porowatość włosów. Jeżeli nie potrafisz samodzielnie określić porowatości, prawdopodobnie jesteś posiadaczką włosów średnioporowatych.
Można powiedzieć, że jest to mieszanka włosów nisko- i wysokoporowatych. Ciężko przypisać je do konkretnej grupy. Łuski włosa są ułożone najczęściej regularnie. Delikatnie odstają od kory. Czasami się puszą. Nazwijmy je włosami "normalnymi", które są najłatwiejsze w pielęgnacji. Lubią większość składników odżywczych, dlatego pielęgnacja tutaj będzie umiarkowana i przede wszystkim łatwa. Z tymi włosami jest najmniej problemów. Powiedzmy sobie, że są zawsze posłuszne. :)

Dobrze chłoną  kwasy jednonienasycone z grupy omega – 7 i omega – 9, czyli oleje o średnich cząsteczkach,  na przykład takie jak: migdałowy, makadamia, sezamowy, z oliwek, awokado i arganowy i inne.







Wszystkiego nauczycie się, jeżeli będziecie bacznie obserwować swoje włosy. Musicie z nimi trochę poeksperymentować zanim znajdziecie dla nich odpowiednie kosmetyki i metody pielęgnacji. Minie troszkę czasu zanim zorientujecie się co lubią Wasze włosy, a czego nie. Uzbroicie się zatem w cierpliwość :) 

Warto jest wprowadzić regularne olejowanie do włosowej pielęgnacji. Jeżeli określicie już swoją porowatość, możecie dobrać do tego odpowiednie oleje. Na pewno nie pożałujecie :)
Post o olejowaniu i spis olejów pojawi się już za niedługi czas! 

Postaram się również o post, w którym bardziej skupię się na porowatości naszych kręconych włosów. :)


Odnoszę wrażenie, że o czymś zapomniałam... ale mam nadzieję, że się mylę. W razie czego, piszcie!
Wiecie już jaka jest porowatość Waszych włosów? Podzielcie się! :)


 Buziaki!


Źródła: www.poradnikzdrowie.pl ; własna wiedza

SLS/SLES i inne deteregenty!




Cześć kochani! 


Dzisiaj poruszę temat pozornie nudny, ale bardzo ważny, jeżeli chcemy zacząć świadomą pielęgnację włosów.  Mowa tutaj o zawartości szamponów, w których często możemy znaleźć więcej złego niż dobrego. Chodzi o SLS, SLES i inne silne detergenty, które znajdują się w bardzo dużej ilości produktów na sklepowych półkach. Nie dajcie się nabrać!










Detergenty - inaczej po prostu środki piorące i myjące.  Są one składnikami proszków do prania, płynów do mycia naczyń lub kapsułek do zmywarek. Na nasze nieszczęście dodaje się je również do dużej ilości kosmetyków.



SLS (Sodium Lauryl Sulfate) oraz SLES (Sodium Laureth Sulfate) - to najpopularniejsze silne  detergenty, które są dodawane do mydeł, past do zębów, płynów do naczyń, proszków do prania, a także szamponów.


SLS - laurylosiarczan sodu, silnie myjący i pianotwórczy detergent.

SLES - etoksylowany laurylosiarczan sodu, pokrewna SLS, nieco łagodniejszy detergent.



Substancje te sprawiają, że produkt bardzo się pieni, przez co mamy wrażenie, że jest bardziej skuteczny. 



Jak rozpoznać detergenty w składzie kosmetyku? 


 Wyróżniamy 4 grupy detergentów.



ANIONOWE - "złe", dobrze się pienią oraz łatwo spłukują. Znajdują się w większości szamponów. 


* Sodium lauryl sulfate (SLS);
* Sodium coco sulfate (SCS);
* Sodium laureth sulfate (SLES); 
* Ammonium lauryl sulfate (ALS);
* Ammonium laureth sulfate (ALES);
* Sodium C14-16 Olefin Sulfonate;
* Sodium Myreth Sulfate:
* Sodium Coco-Sulfate:
* Alkylbenzene Sulfonates;
* TEA - dodecylbenzenesulfonate:
* Ethyl PEG-15 cocamine sulfate;
* Dioctyl sodium sulfosuccinate:
* Sodium Lauryl Sulfoacetate;



Szampon Head&Shoulders



Żel pod prysznic BeBeauty






Detergenty łagodne - "dobre", działają słabiej niż silne detergenty (mniejsze zło).



AMFOTERYCZNE - znajdziemy je w delikatnych szamponach i szamponach dla dzieci.


* Cocamidopropyl Betaine;
* Coco Betaine;

*Coco Glucoside;
* Cocoamphoacetate;
* Cocoamphodipropionate;
* Disodium Cocoamphodiacetate;
* Disodium Cocoamphodipropionate;
* Lauroamphoacetate;
* Sodium Cocoyl Isethionate;



Szampon Babydream




KATIONOWE - znajdziemy je w odżywkach i maskach (mycie włosów na długości). Najlepsze dla kręconych włosów.  



*  Behentrimonium Chloride;
*  Behentrimonium Methosulfate;
*  Benzalkonium Chloride;
*  Cetrimonium Chloride;
*  Cinnamidopropyltrimonium Chloride;
*  Cocotrimonium Chloride;
*  Dicetyldimonium Chloride;
*  Dicocodimonium Chloride;
*  Dihydrogenated Tallow Dimethylammonium Chloride;
*  Hydrogenated Palm Trimethylammonium Chloride;
*  Laurtrimonium Chloride;
*  Quaternium-15;
*  Quaternium-18 Bentonite;
*  Quaternium-18 Hectonite;
*  Quaternium-22;
*  Stearalkonium Chloride;
*  Tallowtrimonium Chloride;
*  Tricetyldimonium Chloride;
*  Lauramidopropyl Betaine;


Balsam Mrs. Potters Aloes i Jedwab





NIEJONOWE - nieprzyjemnie pachną, słabo się pienią, ale są najłagodniejsze. 


* Coco Glucoside;
* Decyl Glucoside;
* Laureth-10 (Lauryl Ether 10);
* Laureth-23;
* Laureth-4;
* PEG-10 Sorbitan Laurate;
* Polysorbate- (20, 21, 40, 60, 61, 65, 80, 81);
* PPG-1 Trideceth-6;
* Steareth- (2, 10, 15, 20);
* C11-21 Pareth- (3 do 30);
* C12-20 Acid PEG-8 Ester;




Dlaczego silne detergenty są szkodliwe? 

* powodują wysuszanie i podrażnienie skóry;
* bardzo często wywołują świąd;
* zaburzają wydzielanie łoju/potu;
* mogą uczulać;
* powodują zaczerwienienia oraz łuszczenie się skóry;





Czy należy całkowicie zrezygnować z silnych detergentów?

W przypadku pielęgnacji kręconych włosów, które z natury są suche i najczęściej wysokoporowate, najlepiej będzie odstawić w kąt silne detergenty. U nas - kręconowłoych - najlepiej sprawdzą się szampony łagodne lub dla dzieci. 


Jeżeli mowa o innych typach włosów, wszystko zależy od tego, jak na silne detergenty reagują Wasze włosy i skóra głowy. Może się okazać, że silne detergenty nie będą im straszne! :) Jeżeli nie zauważycie niepokojących objawów, możecie śmiało je stosować. Najlepiej będzie, gdy rozcieńczycie szampon z SLS/SLES z wodą, zanim nałożycie go na głowę. Co jakiś czas jednak zwróćcie uwagę, czy nic niepokojącego nie dzieje się ze skórą głowy i włosami :) 





Jaki szampon wybrać?


SLS/SLES - każda kręconowłosa powinna posiadać jakikolwiek szampon z silnymi detergentami. Raz na 1-3 tygodnie (w zależności od potrzeb) powinnyśmy użyć go w celu oczyszczenia włosów. Zmyjemy wtedy całą taflę świństwa, która utworzyła nam się przez ten czas. Przy tak rzadkim stosowaniu nie narobimy sobie problemów.


Łagodne szampony - możemy ich używać przy każdym myciu włosów. Należy jednak pamiętać, że szampon powinno nakładać się na skórę głowy. Podczas spłukiwania szamponu ze skalpu, spłynie on po długości włosów, dzięki czemu zostaną one oczyszczone. Szampon najlepiej jest używać co drugie mycie. Oczywiście każda głowa ma swoje wymagania, dlatego częstotliwość mycia skóry głowy szamponem, należy dostosować do własnych obserwacji. :)




Jak unikać silnych detergentów? 

Dla niektórych unikanie SLS/SLES może okazać się dość problematyczne. Nie każda z nas potrafi dokładnie rozszyfrować składy kosmetyków. Dlatego polecam wypisać sobie na karteczce te złe i te dobre detergenty. Z karteczką ruszamy na zakupy, szukamy, znajdujemy i mamy po problemie. Sama nauczyłam się w ten sposób wybierać "łagodne" szampony. Z czasem Wy się nauczycie i karteczka nie będzie już potrzebna :) 


Łatwiejszym sposobem będzie poszperanie w internecie i poczytanie opinii innych włosomaniaczek o danych produktach (www.wizaz.pl). Następnie ruszamy do sklepu z zamysłem kupienia konkretnego kosmetyku.




Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was swoimi wypocinami. Liczę, że dzięki temu postowi będziecie już wiedziały jak rozróżnić detergenty w kosmetykach i zaczniecie kupować tylko te z "dobrymi" składnikami.  :) 





Pozdrawiam! :) 



Źródła: www.wizaz.pl ; www.mfairhaircare.blogspot.com ; www.wikipedia.pl ; www.anwen.pl